Zaznacz stronę

Jezus, też się boi, też odczuwa niepewność, może nawet zwątpienie, tak jak później wyraził to w krzyku na krzyżu, kiedy wołał: Boże, mój Boże czemuś mnie opuścił? Jednak On zostaje. Na to przyszedłem. Nie w sensie, że przyszedłem by cierpieć, że Miom powołaniem jest cierpienie, dziwne wybory czy inność. Nie, moim wyborem jest radykalna konsekwencja. Biorę z życia garściami, ale biorę wszystko. Na to przyszedłem. Przeszedłem na ten świat by żyć, ale żyć prawdziwie, nie tylko w ułudzie wybierania tego, co łatwe.