Zaznacz stronę

Jezus zaprasza apostołów do niezłej zabawy. Panowie mamy parę chlebów i rybek. Rozsadźcie ludzi na ziemi, wy stańcie w sznureczku i nakarmimy wszystkich.
Kapujecie, co by było gdybym powiedział to ja? Zaprośmy na parking ludzi i nakarmimy ich paroma chlebkami…
Co więc robi dziś Jezus z nami? Nic innego, jak to że przypomina, jesteś zaproszony do szalonego zadania. Do przemiany swojego myślenia i serca. Z schematu wyrażonego w słowach: to jest niemożliwe, do działania szalonego.
Spróbuj od małych rzeczy, bez wielkich nakładów czasu i pieniędzy. Od codziennego małego kwiatka dla żony, od zmienienia czegoś w codziennym schemacie domowym. Może warto czasem zrobić jakiś kawał, pójść do kina, połazić nad morzem, popluskać się w błocie?
Nie wiem co to ma być. Ja ostatnio na przykład napisałem książkę, a w czwartej klasie podstawówki miałem pałę na semestr. Wiem jedno, że jak siądziesz i zapytasz siebie, swojego serca, to się dowiesz. I nie bój się, że ktoś to źle odbierze. Walcz o swoje życie, o cel, jakim jest Niebo.
Będziemy umierać z nudów w raju, jeśli nie będziemy mieli frajdy z tego życia, jeśli nie będziemy się uczyli już dziś rozdawania kilku chlebków wielkiej rzeszy ludzi, a więc robienia rzeczy niemożliwych.
Bądź sztywniaku trochę bardziej szalony, choćby dziś, teraz, już.

SŁOWO