Zaznacz stronę

Aniu i Dawidzie.

Szczęśliwy mąż, który ma dobrą żonę.Tak mówi Słowo dziś. Dawid to jesteś szczęśliwy. Bo twierdzisz, że Twoja narzeczona, a za moment żona, jest niezwykle sympatyczna i empatyczna. I nie tylko w słowach, ale w czynach, że jest kobietą, która troszczy się o innych. Trochę Ci współczuję z tymi muchami, bo one potrafią być uprzykrzające, ale może twoja Ania nauczy Cię kochać nawet muchy:-)*.

Aniu, Dawid nie jest Aniołem Stróżem, ale Bóg daje Ci go dziś by Cię strzegł i chronił. Byś przy nim czuła się bezpiecznie.

Co tydzień, w czwartki staram się być obecny na jednym z najważniejszych spotkań naszej parafii. To „Kawiarenka dla Seniorów”. Przychodzi tam zawsze małżeństwo: Pani Irenka i Pan Czesław. Ona już poważnie choruje na zaniki pamięci, wiele spraw się jej miesza, czasem jest zagubiona, a czasem nie radzi sobie z zjedzeniem ciastka. Pan Czesław jest cały czas obok, przy każdym kęsie tłumaczy jak ma to zrobić, tłumaczy jej, co mówią inni, szczególnie dowcipy. Ale najważniejsze jest to, że cały czas obejmuje jej plecy, głaszcze po głowie, całuje. Kiedy spotykam ich na ulicy zawsze trzyma ją za rękę. Kiedy opowiadają o studniach, sprzed 50 lat, to z taką pasją jakby to było wczoraj. Czułość jest kluczem do zrozumienia sukcesu ich małżeństwa.

Aniu, Dawidzie. Proszę Was bądźcie dla siebie czuli. Dawid jesteś spokojny, z czasem zauważysz, że do tej fajnej cechy dokleić może się pokusa wycofania, by się zamknąć, kiedy Cię żona będzie denerwować. Pielęgnuj spokój, który Ania będzie czuła, przez czułość właśnie. My, mężczyźni tak mamy, że jesteśmy bardzo czuli na początku. Niby dajemy ją drugiemu, ale tak naprawdę dajemy ją tak długo, jak nam to pasuje. Bądź jak Pan Czesław, nawet jeśli Ania będzie mówiła od rzeczy, to bądź dla niej dalej czuły.

Dawid, wiesz, że Ania napisała mi coś takiego:poza tym, że go kocham to jest moim najlepszym przyjacielem. Kocha mnie i akceptuje ze wszystkimi moimi dobrymi i złymi cechami, wadami, grzechami, słabościami. Dziękuję Bogu, że postawił Dawida na mojej drodze. Dostałeś wszystko: żonę, przyjaciółkę, a zarazem jesteś darem od Boga dla niej.

Aniu, wiesz, że Dawid napisał mi coś takiego: jesteśmy ze sobą już prawie 10 lat i znamy się dobrze. Muszę powiedzieć, że Ania w pewnym stopniu ukształtowała mnie jako człowieka. I choć przeżywaliśmy trudne chwile, takie jak śmierć jej Mamy (mama napisał z dużej litery), w konsekwencji, której po jakimś czasie prawie się rozstaliśmy to wiem, że jest moją drugą połówką, moją bratnią duszą.Patrz Aniu – bratnia dusza, to przyjaciel. Czujecie tak samo.

Aniu, Dawidzie. Cieszę się, że jesteście na tyle szaleni, że chcecie myśleć dziwnie. Że chcecie, wtedy, kiedy będą was prześladowali, kiedy będzie wam, po ludzku źle, mówić, że jesteście błogosławieni, czyli szczęśliwi. Cieszę się, bo sami doszliście do tego, o co chodzi w małżeństwie chrześcijańskim, że macie być – razem, odbiciem, obrazem Jezusa. Ludzie, kiedy będą na Was patrzeć będą widzieć Boga, który jest miłością. Strasznie to wzniosłe, ale jak patrzę na Czesława i Irenę to widzę, że jest to możliwe.

Idzie z Wami Ten, który nie jest populistą tanich tekstów o romansach, ale ten, Który sam jest Miłością i to miłością, aż do krzyża. Idzie z Wami, ten, który sam jest błogosławiony, i Was zaprasza do tego byście każdy stan i sytuację przeżyli z naszym dobrym Tatą. NIE BÓJCIE się. Starajcie się, drżyjcie, róbcie dużo, by Wam wyszło, ale się nie bójcie!

A teraz wszyscy wstańmy i w wielkim skupieniu, bez komentarzy bądźmy świadkamizaślubin Ani i Dawida.

——————————————–

* Dawid napisał, że Ania nie pozwala mu zabijać nawet much.