Zaznacz stronę

Nauczycielu powiedz mojemu bratu. 

Jezus miał stać się „argumentem siły” w sporze pomiędzy dwoma ludźmi. Dokładnie tak samo dzieje się i dziś, kiedy, w różnych sytuacjach Bóg staje się (raczej nam się tak zdaje), siłą, która ma doprowadzić przeciwnika (różnie rozumianego) do przyjęcia moich argumentów.

Tak się dzieje w rodzinach, niektórzy z nas od maleńkości słyszeli: bądź grzeczny, bo bozia cię skarze. Tak się dzieje w małżeństwach, gdzie słychać: to są obwiązki wynikające z sakramentu małżeństwa. Podobne nadużycie pojawia się w relacji biskup – ksiądz, zakonnik – przełożony, gdzie najprościej jest powiedzieć: Bóg tak chce.

Jezus mówi, że nie chce i nie może być tym argumentem. Zostawia to ludziom, stawia na dialog, rozum, wspólny fundament, jakim jest człowieczeństwo.

Gdy to nie wystarcza zaczyna się chciwość. I nie ma znaczenia, czy chodzi o dolary, czy władzę nad człowiekiem. Tak, jak człowiekowi zamożnemu grozi gnuśność i lenistwo, egoizm w czystej postaci, tak człowiekowi u władzy, grozi postawa nie liczenia się z nikim, dodając do tego religijną ideologię.

Nie oszukujmy się, wmawiając sobie, że to nas nie dotyczy: każdy z nas ma władzę nad kimś i każdy z nas może ją wykorzystać w różny sposób. Jeśli wierzymy, że Jezus naprawdę pokonał złego i śmierć, to jedynym naszym zadaniem na ziemi jest uwalnianie ludzi, poprzez dzielenie się z nimi dobrem, które sami otrzymaliśmy. Po to masz pieniądze i władzę, byś się tym dzielił, a nie gromadził dla siebie. Po to jesteś chrześcijaninem byś się tym dzielił z ludźmi, a nie po to byś używał swojej wiary do podkreślenia swojej „lepszości” nad innymi. Nawet jeśli zasłonisz się Prawem Boga, albo Nim samym.

I tu wracamy do tekstu Pawła z Listu do Efezjan: Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. Jeśli udaje ci się dobrze żyć, to tylko się zaczerwień ze wstydu, że przyszła ci myśl o tym, że to twoja zasługa. Nie ma w nas nic, co byłoby dobre, a co byłoby naszą jakąkolwiek zasługą. Nawet przebaczenie oferowane drugiemu jest tylko odpowiedzią na przebaczenie ofiarowane nam.

SŁOWO