Zaznacz stronę

klasa I
Spotkaliśmy się po kolejnych 13 latach. Wcześniej widzieliśmy się po 10. W 1983 rozpoczęliśmy naszą ośmioletnią przygodę, by ją zakończyć w 1991. Niektórzy dołączyli czy odeszli w trakcie. Jedna osoba nie żyje – Jacek.
Wczoraj spotkaliśmy się w kilkanaście osób, z naszą pierwszą „panią” – Urszulą Szydło.
Łączyły nas dwie rzeczy: literka „d” i to, że wszyscy mamy 38 lat. Wszystko inne jest bardzo różnorodne, rodziny, dzieci, studia, praca, różne miejsca zamieszkania.
Wszystkie nasze dziewczyny są ciągle piękne.
Bałem się tego spotkania, zawsze w tej klasie byłem raczej „z boku”, wczoraj doświadczyłem tego, jak wielką robotę udało mi się w moim życiu wykonać. Nie wstydzę się już swojego życia, jestem z niego bardzo dumny.
Wczoraj, pierwszy raz siedziałem z chłopakami i czułem się równy, nie gorszy. Pierwszy raz rozmawiałem z ludźmi z klasy tak otwarcie i się nie bałem, miałem swoje pięć minut by się swoim życiem pochwalić.
Niesamowite jest to, że jako dorosły mężczyzna usłyszałem od swojej wychowawczyni po 30 latach wyjaśnienie pewnej historii z mojego życia i tego, jak ta Kobieta na nas wtedy patrzyła i po latach nam mówi, że byliśmy jej jedną z trzech najlepszych klas. Niesamowite jest to, że „pani” nam mówi, że się z nas cieszy.
Jest we mnie duża radość dziś ze spotkania. Dzięki – wiem, że to czytacie:-).